(Artykuł dostępny również w wersji audio/wideo)

 

Czy narodziłeś się na nowo?

Może szybko odpowiesz: "A co to w ogóle znaczy?" lub "Mam ważniejsze sprawy na głowie, niż zastanawiać się nad takimi pytaniami". Ale co, jeśli jest to kluczowe pytanie, na jakie każdy człowiek powinien sobie odpowiedzieć? Co, jeśli odpowiedź na to pytanie dotyczy życia wiecznego? Twojej wieczności z Bogiem lub bez?

 

Zacznijmy najpierw od wytłumaczenia, czym w świetle Pisma jest "narodzenie na nowo". W Ewangelii Jana w 3 rozdziale czytamy o wydarzeniu, kiedy faryzeusz Nikodem przyszedł do Jezusa w nocy, aby dowiedzieć się nieco więcej na Jego temat. Uznawał, że Jezus przyszedł od Boga jako nauczyciel, ale jeszcze wtedy nie wiedział, że Jezus z Nazaretu jest obiecanym Mesjaszem. W odpowiedzi usłyszał słowa, których się nie spodziewał:

"Odpowiedział mu Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego." (Ew. Jana 3:3)

Nikodem pomyślał wówczas o zwykłych cielesnych powtórnych narodzinach. Zapytał Jezusa: "Jakże może się człowiek narodzić, będąc stary? Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się? Jezus szybko wyprowadził go z błędu:

"Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, jest ciałem, a co się narodziło z Ducha, jest duchem. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić." (Ew. Jana 3:5-7)

Jezus wskazał Nikodemowi, że nie wystarczy narodzić się z ciała, czyli z wody (a dokładnie z wód płodowych), aby wejść do Królestwa Bożego. Nie wystarczy nawet urodzić się jako Izraelita. Trzeba jeszcze narodzić się na nowo z Ducha Świętego. A to jest już narodzeniem duchowym, nie cielesnym.

 

Każdy człowiek, w pewnym momencie swojego życia, zaczyna świadomie grzeszyć przeciwko Bogu. Wtedy staje się martwy duchowo, choć cieleśnie wciąż żyje. Przebywa jednak w duchowym oddzieleniu od Boga i tylko ponadnaturalna Boża interwencja może to zmienić. Syn Boży - Jezus Chrystus umarł na krzyżu za grzechy całego świata, aby każdy grzesznik mógł zostać zbawiony, czyli uratowany od wiecznego potępienia. Każdy żyjący człowiek ma szansę opamiętać się z grzechów i uwierzyć w Jezusa! Cóż to za wspaniała Boża miłość do nas grzeszników! Streścił to Apostoł Paweł w 1 liście do Tymoteusza:

Zachęcam więc przede wszystkim, aby zanoszone były prośby, modlitwy, wstawiennictwa i dziękczynienia za wszystkich ludzi; Za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i uczciwością. Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Boga, naszego Zbawiciela; Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. (1 Tym. 2:1-4)

Niestety, nie wszyscy skorzystają z Bożej oferty zbawienia. Nie wszyscy będą żałować swoich grzechów. Nie wszyscy uwierzą w Pana Jezusa... Syn Boży przecież powiedział:

Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują. (Ew. Mat. 7:13-14)

 

Spójrzmy teraz na sam początek Ewangelii Jana. W pierwszym rozdziale Apostoł Jan pod natchnieniem Ducha Świętego opisał sedno Dobrej Nowiny. Czytamy tam takie oto słowa dotyczące Jezusa Chrystusa i jego przyjścia na ziemię, jako Boga w ciele:

Był na świecie, a świat został przez niego stworzony, ale świat go nie poznał. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię; Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga. A to Słowo stało się ciałem i mieszkało wśród nas (i widzieliśmy jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca), pełne łaski i prawdy. (Ew. Jana 1:10-14)

Mesjasz przyszedł w pierwszej kolejności do swojej własności, czyli do Izraela. Nie został jednak przez "swoich" przyjęty. Przyjęli go nieliczni z Żydów, na czele z apostołami (prócz Judasza). W dalszej natomiast kolejności ewangelia dotarła też do pogan. Dzisiaj wszyscy, którzy prawdziwie uwierzą w imię Jezusa, stają się dziećmi Bożymi. Są zrodzeni już nie tylko z ciała, lecz zostają zrodzeni duchowo z Boga.

 

Nowe narodzenie z Boga jest nieodłącznie związane z otrzymaniem przez człowieka Ducha Świętego. Sam Bóg w osobie Ducha Świętego odtąd mieszka w człowieku, strzeże go i prowadzi. Apostoł Paweł tak nauczał wierzących w Koryncie i Rzymie:

Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży w was mieszka? (1 Kor. 3:16)

Ci więc, którzy są w ciele, nie mogą podobać się Bogu. Lecz wy nie jesteście w ciele, ale w Duchu, gdyż Duch Boży mieszka w was. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusa, ten do niego nie należy. Ale jeśli Chrystus jest w was, to ciało jest martwe z powodu grzechu, a duch jest żywy z powodu sprawiedliwości. (Rzym. 8:8-10)

Kto nie narodził się na nowo, kto nie otrzymał Ducha Bożego (Chrystusowego, Świętego), ten do Pana Jezusa nie należy!

 

Kolejnym fragmentem Pisma, który mówi o narodzeniu na nowo z Boga, jest 5 rozdział 1 Listu Jana:

Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Chrystusem, narodził się z Boga, a każdy, kto miłuje tego, który zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i zachowujemy jego przykazania. Na tym bowiem polega miłość Boga, że zachowujemy jego przykazania, a jego przykazania nie są ciężkie. Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat. A tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara. Kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (1 Jana 5:1-5)

Tutaj również widzimy wyraźnie, że narodzenie na nowo z Boga jest uzależnione od wiary człowieka w Jezusa Chrystusa. Od uznania, że to właśnie Jezus z Nazaretu jest tym obiecanym i wyczekiwanym Mesjaszem. Człowiek narodzony na nowo zwycięża świat. Nie dlatego, że osiąga w tym świecie sukces, lecz dlatego, że został wyrwany z tego świata i już do niego nie należy. Widzimy też, że wszyscy ludzie narodzeni na nowo mają się wzajemnie miłować, na wzór miłości do Boga. Pan Jezus powiedział pierwszym swoim uczniom:

Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali; tak jak ja was umiłowałem, abyście i wy wzajemnie się miłowali. Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować. (Ew. Jana 13:34-35)

 

Podsumowując, bez duchowego narodzenia na nowo nie ujrzysz i nie wejdziesz do Królestwa Bożego. Aby Bóg zrodził cię na nowo i abyś otrzymał Ducha Świętego musisz uznać, że jesteś grzesznikiem i uwierzyć w Jezusa Chrystusa. Musisz uwierzyć, że sam Bóg zszedł na ziemię w ciele, aby umrzeć za grzechy świata i zmartwychwstać, aby dać ci żywot wieczny, aby uratować cię od wiecznego potępienia. Bóg pragnie, aby wszyscy ludzie nawrócili się do Niego, jednak niewielu wybiera wąską drogę do zbawienia. Większość ludzi wybiera szeroką drogę na zatracenie...

A kiedy już narodzisz się na nowo i będąc stworzeniem Bożym staniesz się też dzieckiem Bożym, wówczas doświadczysz prawdziwej wolności od władzy szatana i grzechu. Będziesz mógł też prawdziwie kochać innych zrodzonych na nowo - braci i siostry w Jezusie Chrystusie. Będziesz mógł głosić Dobrą Nowinę innym. Będziesz prowadzony w życiu przez Ducha Świętego. Tego życzę ci z całego serca.

Patrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Dlatego świat nas nie zna, bo jego nie zna. (1 Jana 3:1)

 

Pytam Cię zatem raz jeszcze, czy narodziłeś się na nowo?

 

Rafał Zbieć


 

Materiały powiązane:

- Czy wierzysz Chrystusowi? - artykuł

- Czy jesteś zbawiony? - artykuł

- Śmierć, czyli co Biblia mówi o umieraniu - artykuł

- Życie, czyli co Biblia mówi o zmartwychwstaniu i nieśmiertelności - artykuł

- Czy naprawdę się nawróciłeś? Zrób test przy pomocy Pisma Świętego - wykład

- lekcja nr 27 studium Ew. Mateusza (ciasna brama)