Maria - matka Jezusa

  • PDF
Jest wiele postaci opisanych na kartach Biblii, które mogą i powinny być dla każdego wierzącego człowieka wzorem do naśladowania. Jednymi z wielu są na pewno Mojżesz, Abraham, Daniel, Noe, czy też apostołowie Piotr, Paweł, Jan.... Takim wzorem jest też matka Jezusa – Maria. Dlaczego te postaci można postawić za wzór do naśladowania? Przede wszystkim z powodu ich wiary w Boga, z powodu ich ufności i posłuszeństwa wobec Stworzyciela Nieba i Ziemi.

 

W tym artykule chciałbym Wam przybliżyć jedną z tych postaci – Marię z Nazaretu, która znalazła łaskę u Boga i została wybrana do poczęcia Jezusa. Już od chwili, gdy nawiedził ją anioł i oznajmił jej tą wspaniałą nowinę, okazała ona pokorę i posłuszeństwo Bogu - rzekła bowiem aniołowi:

Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. (Ew. Łukasza 1:38, Biblia Warszawska)

Maria jest również przykładem uniżenia i posłuszeństwa Jezusowi. Gdy na weselu w Kanie Galilejskiej zabrakło wina, Maria powiedziała o tym Jezusowi, a po dość szorstkiej Jego odpowiedzi rzekła do sług, aby czynili wszystko to, co On powie.

A gdy zabrakło wina, rzekła matka Jezusa do niego: Wina nie mają. I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja. Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie! (Ew. Jana 2:3-5, Biblia Warszawska) 

 

Zdecydowanie jest to postawa godna naśladowania. Tak jak Maria mamy być posłuszni Jezusowi, zwracać się do Niego z naszymi troskami oraz zwracać uwagę wszystkich ludzi właśnie na Jezusa Chrystusa. Maria w Biblii nigdy nie zwraca uwagi ludzi na siebie, a tylko na Boga.

Maria została wybrana przez Boga do unikalnego zadania – urodzenia Jezusa. Dlatego też została nazwana błogosławioną między niewiastami. To, co jednak łączy ją z wszystkimi innymi ludźmi, to fakt, że potrzebowała Zbawiciela, będąc świadomą swojej grzeszności. Tylko grzeszny człowiek potrzebuje bowiem Zbawiciela... Jej własne słowa to potwierdzają:

I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. (Ew. Łukasza 1:45-48, Biblia Warszawska)

 

Czy skromna, uniżona wobec Boga Maria to ta sama osoba, która ponoć objawia się ludziom na całym świecie, twierdząc m. in., że jest pośredniczką, orędowniczką, pocieszycielką, współodkupicielką? Oczywiście, że nie. W Piśmie Świętym NIGDZIE nie znajdziemy żadnych wersetów, sugerujących nadanie takich tytułów matce Jezusa. Kto zatem stoi za tymi objawieniami? Polecam każdemu obejrzenie znakomitego filmu „Objawienia maryjne”, który w bardzo rzetelny sposób przedstawia i porównuje Maryję z objawień z Marią – matką Jezusa.

 

Czytelniku! Jeśli w jakikolwiek sposób czcisz Maryję, jeśli modlisz się do niej i uważasz, że jest to zgodne z Biblią, koniecznie obejrzyj wspomniany powyżej film. Weź również do ręki Pismo Święte i sam się przekonaj, że kult maryjny nie ma żadnych podstaw w Słowie Bożym.

 

Co sam Jezus Chrystus mówił o swojej matce? Czy traktował ją jakoś szczególnie?

 

A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go. (Ew. Łukasza 11:27-28, Biblia Warszawska)

 

A gdy On jeszcze mówił do tłumów, oto matka i bracia jego stanęli na dworze, chcąc z nim mówić. I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stoją na dworze i chcą z tobą mówić. A On, odpowiadając, rzekł temu, co mu to powiedział: Któż jest moją matką? I kto to bracia moi? I wyciągnąwszy rękę ku uczniom swoim, rzekł: Oto matka moja i bracia moi! Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostrą, i matką. (Ew. Mateusza 12:46-50, Biblia Warszawska)

 

Z powyższych wersetów widać wyraźnie, że Jezus zwraca naszą uwagę na każdego, kto słucha Boga i jest mu posłuszny. W żaden sposób nie wyróżnia tutaj swojej matki.

 

Niektórzy uważają, że słowa Jezusa wypowiedziane na krzyżu, dają podstawę do ogłoszenia Marii matką narodów, której Jezus powierzył jakieś szczególne zadanie.

A stały pod krzyżem Jezusa matka jego i siostra matki jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej, rzekł do matki: Niewiasto, oto syn twój! Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja! I od owej godziny wziął ją ów uczeń do siebie. (Ew. Jana 19:25-27, Biblia Warszawska)

 

Gdyby tak faktycznie było, to Jan, uczeń, którego Jezus miłował, okazałby się bardzo nieposłuszny, gdyż po prostu wziął Marię do siebie. Nic więcej. On to zrozumiał tak, jak to powiedział jego Mistrz. Również Apostołowie Paweł i Piotr w swoich listach w żaden sposób nie zwracają uwagi na Marię, a tylko na Jezusa Chrystusa, jedynego pośrednika.

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie. (1 List do Tymoteusza 2:5-6, Biblia Warszawska) 

 

Kościół Rzymsko-Katolicki, na przestrzeni wielu wieków, ustanowił następujące dogmaty maryjne:

 

- „O Bożym Macierzyństwie Maryi” – Maryja jest nazywana Matką Bożą, choć nie dała początku Jezusowi-Bogu, który istnieje od zawsze, nie ma początku i końca, a urodziła człowieka Jezusa. Bóg nie ma przecież matki! – dogmat ogłoszony w 431 r.

Więcej o tym, jak doszło do ustanowienia tego dogmatu, można przeczytać w artykule „Matka Boska?”

 

- „O Maryi zawsze Dziewicy”, choć Biblia wyraźnie wspomina o braciach i siostrach Jezusa, stwierdza też, że Józef „nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna” – Ew. Mat. 1-25. W Biblii nie ma również żadnej wzmianki o tym, że poród Jezusa odbył się w jakikolwiek inny sposób, niż naturalny – dogmat ogłoszony w 649 r.

Więcej o tym dogmacie można przeczytać w artykule „Czy zawsze-dziewictwo Marii jest Biblijne?”

 

- „O Niepokalanym Poczęciu Maryi” – choć Biblia nic nie wspomina o takim poczęciu Marii przez rodziców – dogmat ogłoszony dopiero w 1854 r.

Więcej znajdziesz tutaj „Co to jest niepokalane poczęcie?”

 

- „O wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny” – choć oczywiście i o tym próżno szukać choćby najmniejszej wzmianki w Biblii – dogmat ogłoszony dopiero w 1950 r. !!! Jest on konsekwencją ustanowienia poprzednich dogmatów.

Więcej o tym w artykule „Czym jest wniebowzięcie Marii?”

 

Więcej o wszystkich dogmatach maryjnych i ich niezgodności z Pismem Świętym można przeczytać w artykułach o tym samym tytule „W pułapce dogmatu” pod tymi adresami – link 1; link 2

 

Co jeszcze bardziej niepokojące, w „kolejce” czeka kolejny dogmat maryjny: o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce i Orędowniczce. Szacuje się, że od czasu narodzin ruchu na rzecz tzw. piątego dogmatu maryjnego pod petycją w tej sprawie do kolejnych papieży podpisało się przynajmniej 800 biskupów, w tym ok. 50 kardynałów, i ponad 7 mln wiernych (źródło). Wydaje sie jednak, ze obecny papież nie jest tak gorącym zwolennikiem piątego dogmatu, jak jego poprzednik. Wystarczy jednak zajrzeć na stronę taką jak ta, żeby zobaczyć jak wielkie „nadzieje” łączą niektórzy z Maryją Współodkupicielką...

 

Gdyby kiedyś piąty dogmat maryjny został ogłoszony, wówczas rola Maryi w zbawczym dziele dla ludzkości zostałaby co najmniej zrównana z dziełem Jezusa Chrystusa.

 

Wróćmy teraz do Biblii. Sprawdziłem, ile razy w Dziejach Apostolskich pojawia się postać Marii. Wydaje się, że gdyby prawdą było powierzenie Marii przez Boga dalszych roli, innych niż urodzenie Jezusa, wówczas już w Dziejach Apostolskich powinno to być widoczne. Faktem jest jednak to, że Maria pojawia się tam tylko jeden raz, w tym wersecie:

Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią, matką Jezusa, i z braćmi jego. (Dzieje Apost. 1:14, Biblia Warszawska)

 

Czy sensowne jest twierdzić, że apostołowie głoszący Ewangelię i piszący listy, które znalazły się w Piśmie Świętym, nie wiedzieliby nic o Maryi współodkupicielce, pośredniczce, czy orędowniczce, gdyby taka była wola Boga dotycząca matki Jezusa?

Nie, prawdą jest Słowo Boże spisane i zawarte w Biblii, z którego jasno wynika, że Maria jest błogosławioną niewiastą, która urodziła Jezusa, wypełniając w ten sposób wolę Bożą. Niczego więcej Bóg od niej nie oczekiwał, ani też Maria niczego więcej nie czyniła, będąc posłuszną Bogu.

 

Nasz Pan, Jezus Chrystus, jest jedynym pośrednikiem, orędownikiem u Ojca i jedynym odkupicielem. Twierdzić cokolwiek innego, to negować Słowo Boże.

 

Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. (List do Hebrajczyków 9:11-12, Biblia Warszawska)

 

Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata. (1 List Jana 2:1-2, Biblia Warszawska)

 

 

Bardzo cenię Marię, matkę Jezusa, jest osobą błogosławioną, jest wzorem do naśladowania dla mnie i dla każdego wierzącego. Zgadzam się ze wszystkim, co dotyczy Marii i co jest zapisane w Biblii. Stanowczo odrzucam jednak wszelkie objawienia i dogmaty, które stawiają Marię w świetle zupełnie innym, niż wynika to ze Słowa Bożego. Według mnie Maria – matka Jezusa, a Maryja z objawień i dogmatów, to dwie różne osoby. Maryja z objawień nazywa siebie także Królową Niebios. Porównując ten tytuł z 7 rozdziałem Księgi Jeremiasza, widzimy wyraźnie, kto już dawno temu posługiwał się takim tytułem i co o tym mówił Bóg:

 

Czy sam nie widzisz, co oni robią w miastach judzkich i na ulicach Jeruzalemu? Dzieci zbierają drwa, a ojcowie rozniecają ogień; kobiety ugniatają ciasto, aby wypiekać placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa się ofiary z płynów, aby mnie obrażać. Czy mnie tym obrażają - mówi Pan - czy nie raczej samych siebie ku zawstydzeniu własnemu? Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Oto mój gniew zawzięty wyleje się na to miejsce, na ludzi i na bydło, na drzewa polne i na płody rolne - płonąć będzie i nie zgaśnie. (Ks. Jeremiasza 7:17-20, Biblia Warszawska)

 

Celem napisania niniejszego artykułu nie było obrażenie czyichkolwiek uczuć religijnych. Celem było jedynie przedstawienie Marii – matki Jezusa i tego, co o niej jest zapisane w Biblii. Dokonałem też przedstawienia innych tytułów, które przypisywane są Marii, i porównanie tego ze Słowem Bożym. Wnioski z powyższego zostawiam czytelniku Tobie. I jak zawsze zachęcam do czytania Pisma Świętego, gdzie można samemu zweryfikować wszystko, co powyżej napisałem.

 

I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. (Dzieje Apost. 4:12, Biblia Warszawska)

 

Dziękuję Ci, Panie Jezu.

 

Amen

 

 

Zachęcam też do przeczytania interesujących artykułów, znajdujących się pod poniższymi linkami, a dotyczącymi omówionego powyżej tematu:

- Maria wskazuje na Jezusa

- Prawdziwy obraz Marii

- Kult Marii – historia rozwoju kultu